Opublikowano w Przemyślenia 22 czerwca, 2011
oraz bardziej skłaniam się do tezy, że pornografia jest jednak szkodliwa. Mam tu na myśli nie samą nagość, czy pokazywanie seksu ale to, że promuje się wypaczony ich wizerunek. Pisze o tym, bo spotkałam się z sytuacją, która gruntowała moje podejrzenia co do tego, że młodzi przyszli mężczyźni czerpią swą wiedzę na temat tego jak [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Przemyślenia 23 marca, 2010
eekend spędziliśmy we Wrocławiu, u moich rodziców. Był to rodzinny wyjazd połączony jednak z interesami. Od kwietnia rusza generalny remont kupionego przez nas domu, więc sobotę spędziłam z mężem dość pracowicie. Dziadkowie cieszyli się w tym czasie wnuczką, która wykazała się wyjątkowo pogodnym i skorym do zabawy nastrojem. Niedziela był za to bardzo rodzinna, połączona [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Ja i On, Przemyślenia 08 marca, 2010
iedziele dzieliłam z trzema kobietami. W przenośni, bo tak naprawdę spędziłam ją głównie w domu, w towarzystwie męża i córeczki. Po pierwsze spędziłam chyba półtorej godziny rozmawiając z Iwoną. Moja wspólniczka w sobotę miała pierwszą w życiu randkę z kobietą. Całość ograniczona do spotkania, kawy z szarlotką, rozmowy i wieczoru spędzonego na dalszej rozmowie i [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Przemyślenia 05 marca, 2010
idziałam wczoraj piękną sukienkę. W kolorze ciemnego, zgaszonego fioletu, z regularnym deseniem w drobne, postrzępione ciemno brązowe romby ozdobione ciemnożółtym akcentem w środku. Odrobinę przed kolan, z rękawkami ciut za łokieć. Ściągnięta pod biustem brązową, elastyczną wstawką. Właściwie nic wyjątkowego, gdyby nie ciało na jakim była opięta. Miała dwadzieścia pięć może trzydzieści lat. Owalna, niezbyt [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Ja i On, Przemyślenia 15 grudnia, 2009
poniedziałek wróciliśmy z mężem i córką z Mazur. Weekend spędziliśmy z dala od obowiązków, znajomych, telefonów i wszystkiego, co kradnie nam zazwyczaj czas. Byliśmy tylko we troje, spędzając czas jak przystało na wzorową, podstawową komórkę społeczną. Wieczorami, gdy zostawaliśmy sami schodziliśmy z góry na palcach do salonu, by kochać się przed kominkiem na zaimprowizowanym [...]
Czytaj Cały Wpis »