Opublikowano w BDSM, Biseksualnie 22 maja, 2011
o długim namyśle, jak wykorzystać wygrany od Dagi dzień jej życia zdecydowałam się nie zlecać jej specjalnie trudnych zadań, czy obowiązków. Postanowiłam, że wykorzystam ją by służyła mi podobnie jak antyczna niewolnica – zabawka, spełniając wszelkie moje zachcianki… Zarówno erotyczne jak i prozaiczne. Rano kazałam się wykąpać. Po bardzo wyczerpującym, przyjemnym w swej szorstkości seksie [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Biseksualnie, We Troje 29 stycznia, 2011
dziesiątej umówiłam się z Beatą na ‘zakupy’. Mężowie zostają z dziećmi, a my jedziemy do miasta. Plan już ustaliłyśmy. Do pierwszej załatwiamy nasze sprawunki, na lunch będzie sushi, a na deser skonsumujemy się nawzajem w warszawskim mieszkaniu. Przed piątą obie musimy wrócić do naszych domów. Wspólnie z mężem wydajemy dziś kameralną kolację dla kogoś [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Biseksualnie 10 stycznia, 2011
odczas weekendu spędziłam niezobowiązującą noc z kobietą. W ostatni weekend stycznia Robert jedzie do kolegi, na Śląsk. Dwa dni picia, wspólnego palenia cygar, czy fajki, męskich zabaw na quadach i umilania sobie pozostałych chwil towarzystwem bezpruderyjnych bywalczyń klubu-dyskoteki naszego znajomego. Są tylko dwie zasady, na jakie mąż się zgodził. Panienki powinny mieć skończone co najmniej [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Biseksualnie, Ja i On 21 grudnia, 2010
ą takie dni, że nic się nie dzieje. Rozleniwiające, wprawiające dusze w marazm codzienności z którego wyrywa nas coś czego się zupełnie nie spodziewaliśmy. Po bardzo nijakim w wydarzenia okresie wczorajszy dzień był jak grom z jasnego nieba. Choć spodziewałam się, że będzie inny niż poprzednie, bogaty w wydarzenia, nietuzinkowy, to i tak rzeczywistość przerosła [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Biseksualnie, Ja i On, Kosmate Myśli 03 marca, 2010
ano mąż zniknął tak szybko, że ledwo zdążyłam się z nim pożegnać. Wyjechał na dwudniowe szkolenie, na które zdecydował się iść razem z pracownikami. Ubrałam się, zjadłam z córką śniadanie i pojechaliśmy do żłobka. Mała nie lubi zmian, więc pożegnanie było nieco zbyt płaczliwe, ale już po kilku chwilach córka zajęła się zabawą zapominając o [...]
Czytaj Cały Wpis »