<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Satyr i Bachantka &#187; Autoerotyzm</title>
	<atom:link href="http://namietnik.org/category/bachanalia/autoerotyzm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://namietnik.org</link>
	<description>libertyński model małżeństwa</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 May 2012 12:25:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Sposób na Stres</title>
		<link>http://namietnik.org/2012-01-11/sposob-na-stres/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sposob-na-stres</link>
		<comments>http://namietnik.org/2012-01-11/sposob-na-stres/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 10:29:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1942</guid>
		<description><![CDATA[[See post to watch Flash video] &#160; o kilku mniej, lub bardziej udanych próbach dotykania się, zaczęłam się regularnie masturbować. Z początku trudno mi było odnaleźć dawną przyjemność z dotyku własnych palców, ale po kilku &#8216;treningowych&#8217; sesjach moje ciało zaczęło reagować jak dawniej. Bardzo tego potrzebowałam. Do tej pory właśnie w ten sposób radziłam sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="center">
[See post to watch Flash video]
</div>
<p>&nbsp;<br />
<img class="caps" title="P" alt="P" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/p.gif" />o kilku mniej, lub bardziej udanych próbach dotykania się, zaczęłam się regularnie masturbować. Z początku trudno mi było odnaleźć dawną przyjemność z dotyku własnych palców, ale po kilku &#8216;treningowych&#8217; sesjach moje ciało zaczęło reagować jak dawniej.</p>
<p>Bardzo tego potrzebowałam. Do tej pory właśnie w ten sposób radziłam sobie ze stresem. Gdy czuję silny stres najłatwiej jest mi go rozładować właśnie poprzez masturbację. Robię tak odkąd pamiętam. Co ciekawe, seks z partnerem/partnerką nie jest rozwiązaniem. By kochać się muszę być odprężona, gdyż inaczej trudno jest mi się całkowicie zatracić. Niejednokrotnie zdarzało się, że po ciężkim i stresującym dniu masturbowałam się tuż przed pójściem do łóżka, by móc w pełni cieszyć się urokami seksu.</p>
<p>Ten rodzaj masturbacji wymaga samotności i odpowiedniej oprawy. Tylko w ostateczności robię to na chybcika, na przykład siedząc w łazience na brzegu jacuzzi. Wolę zacisze sypialni, dotyk chłodnej satyny na nagim ciele i powolną wędrówkę zwilżonych oliwką palców.</p>
<p>Niekiedy lubię się pieścić w swojej pracowni. Wygodnie ułożona w fotelu, zrelaksowana cichym szumem komputerów, czy dźwiękiem pracującego właśnie plotera. Robert świetnie zna moje nawyki i wie, że są chwile gdy nie należy mi przeszkadzać. Gdy masturbuję się nie jest to zaproszeniem do seksu, czy okazją do pofiglowania. To moje kilka minut sam na sam ze sobą, w trakcie których odrywam się od rzeczywistości powracając do niej ukojona orgazmem.</p>
<p>Chwilkę temu obudziłam się po drzemce, jaką zakończyła się moja przedpołudniowa sesja autoerotycznego relaksu. Na nowo czuję się pełna energii, radosna i wypoczęta. Wieczorem chcę nauczyć Roberta jak powinien mnie teraz dotykać. Lubię go uczyć! Pokazać wpierw jak sama się pieszczę, a potem kierując jego dłonią podpowiadać jak silny, czy jak delikatny powinien być dotyk palców.</p>
<p>Od wczoraj są u nas rodzice. Mama jest nieocenioną pomocą. Tato również, choć jego samotna wyprawa na zakupy do hipermarkety wymagała kilkukrotnej konsultacji telefonicznej, który z produktów powinien kupić, gdy dawano mu zbyt skomplikowany wybór.</p>
<p>Poprosiłam Roberta by wieczorem zaprosił moich rodziców do sauny i jacuzzi. Sama z oczywistych względów nie będę im towarzyszyła. Szkoda, gdyż wspólny czas w saunie był zawsze świetną okazją do interesujących i szczerych rozmów. Przynajmniej później będę im mogła towarzyszyć w jacuzzi&#8230; Jedynie mocząc stopy, ale zawsze to już coś <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Będę się dziwnie czuła w płaszczu kąpielowym pośród kąpiących się nago osób. W domu jest dość ciepło, jednak nie na tyle, bym siedziała nago na brzegu basenu. No i jeszcze nie czuje się na tyle komfortowo by pokazać własne ciało. Wprawdzie nie muszę się wstydzić figury, czy biustu to jednak mój brzuszek wciąż przypomina balonik z którego właśnie spuszczono powietrze. Od przyszłego tygodnia mam zamiar zacząć ćwiczyć. Obiecałam sobie że przed końcem lutego wrócę do dawnego wyglądu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2012-01-11/sposob-na-stres/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
<enclosure url="http://namietnik.org/wp-content/masturbacja-poduszka.mp4" length="8695550" type="video/mp4" />
		</item>
		<item>
		<title>Na Śpioszka</title>
		<link>http://namietnik.org/2011-02-04/na-spioszka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=na-spioszka</link>
		<comments>http://namietnik.org/2011-02-04/na-spioszka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Feb 2011 08:27:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Ja i On]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1697</guid>
		<description><![CDATA[ano mąż kochał się ze mną na &#8216;śpioszka&#8217;&#8230; Jest to jeden z wypracowanych w trakcie naszego małżeństwa kompromisów. Robert lubi kochać się po przebudzeniu. Ja też lubię poranny seks, jednak często nie zgadzamy się ze sobą co do definicji poranka. Niekiedy, jak dziś, mąż wstaje wyjątkowo wcześnie. Ja lubię spać do ósmej, więc jakoś trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/striptiz.jpg" alt="" title="striptiz" width="500" height="290" class="center" /></p>
<p><img class="caps" title="R" alt="R" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/r.gif" /> ano mąż kochał się ze mną na <em>&#8216;śpioszka&#8217;</em>&#8230; Jest to jeden z wypracowanych w trakcie naszego małżeństwa kompromisów. Robert lubi kochać się po przebudzeniu. Ja też lubię poranny seks, jednak często nie zgadzamy się ze sobą co do definicji poranka. Niekiedy, jak dziś, mąż wstaje wyjątkowo wcześnie. Ja lubię spać do ósmej, więc jakoś trzeba była pogodzić nasze przyzwyczajenia.</p>
<p>Ustaliliśmy, że jeśli mąż budzi się po szóstej, to może liczyć na poranny seks z moim twórczym i aktywnym udziałem. Lubię takie przebudzenie, po którym utulona orgazmem dosypiam poranek. Jeśli natomiast wstaje przed szóstą, to może liczyć tylko na <em>&#8216;śpioszka&#8217;</em>. Jak on wygląda? Na przykład tak jak dziś:</p>
<p>Obudziłam się czując że rozpina guziczki mojej koszulki.</p>
<p>- <em>Która godzina?</em>, zapytałam.</p>
<p>- <em>Czwarta trzydzieści.</em></p>
<p>- <em>Strasznie wcześnie!</em></p>
<p>- <em>Wiem, o drugiej muszę być we Wrocławiu. Mam ochotę na ciebie!</em></p>
<p>- <em>To wtul się na śpioszka.</em></p>
<p>Po czym wpuściłam męża pomiędzy rozchylone uda, a gdy wprowadził dłonią członek zamknęłam go w uścisku. To był prosty, w miarę szybki stosunek. <em>&#8216;Na śpioszka&#8217;</em> jest słowem kluczem, które oznacza, by nie przejmował się moją satysfakcją, nie rozbudzał mnie i skupił się wyłącznie na swojej rozkoszy. Podczas seksu <em>&#8216;na śpioszka&#8217;</em> sporadycznie mam orgazm, jednak nie jest on &#8216;gwarantowany&#8217;. Odczuwam za to zawsze zadowolenie z jego przyjemności i z tego, że po wytrysku tuli się do mnie, szepcze czułe słówka i troskliwie okrywa mnie do dalszego snu zanim wyjdzie z pościeli.</p>
<p>Rano, kiedy pojawiło się to miłe zadowolenie towarzyszące przeciąganiu się w łóżku i świadomości, że żadna z córek jeszcze nie domaga się uwagi, miałam czas zająć się swoimi potrzebami&#8230; Wybrałam numer męża i upewniłam się, że może mnie chwile posłuchać&#8230; Opowiedziałam mu z detalami o tym jak się rozbieram, jak układam w pościeli, w jaki sposób i gdzie się pieszczę&#8230; Gdy dalsza narracja stała się w moim stanie zbyt trudna położyłam telefon na poduszce i po dłuższym monologu westchnień i miłosnych uniesień wyczarowałam palcami cudowny, głośny orgazm, którego świadkiem był gdzieś w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego.</p>
<p>Tak przy okazji. Jestem do jutrzejszego wieczora słomiana wdową. Mąż po załatwieniu spraw związanych z naszym drugim domem spędzi w nim noc i wróci dopiero jutro.</p>
<p>O dwudziestej drugiej umówiliśmy się na video-rozmowę. Dziś w programie przewidziany jest striptiz i pokaz odrobinę wyuzdanej w formie autoerotyki <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2011-02-04/na-spioszka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka do Masturbacji</title>
		<link>http://namietnik.org/2010-12-23/muzyka-do-masturbacji/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=muzyka-do-masturbacji</link>
		<comments>http://namietnik.org/2010-12-23/muzyka-do-masturbacji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Dec 2010 07:30:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1663</guid>
		<description><![CDATA[esteśmy we Wrocławiu. Mam dziś tak wiele obowiązków, że ze strachem patrzę na nadchodzący dzień. Wieczorem planuję zając się pocztą. Muszę koniecznie odpowiedzieć na pewien e-mail, którym teraz nie mogę się zająć. Jedynym dziś planowanym relaksem będzie kilkuminutowa sesja autoerotyzmu gdzieś w środku dnia. Zamknę się w łazience, a ponieważ w domu jest dość gwarno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class='caps' title="J" alt="J"  src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/j.gif" />esteśmy we Wrocławiu. Mam dziś tak wiele obowiązków, że ze strachem patrzę na nadchodzący dzień. Wieczorem planuję zając się pocztą. Muszę koniecznie odpowiedzieć na pewien e-mail, którym teraz nie mogę się zająć.</p>
<p>Jedynym dziś planowanym relaksem będzie kilkuminutowa sesja autoerotyzmu gdzieś w środku dnia. Zamknę się w łazience, a ponieważ w domu jest dość gwarno (co mnie rozprasza) zrobię to co zawsze. Wezmę mojego Walkmana, założę na uszy słuchawki i przez kilka minut będę wsłuchiwać się w muzykę, która pomoże nadać palcom odpowiedni rytm.</p>
<p>Obecnie moje ulubione utwory do szybkiej palcówki to:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=4MbTPvPRIo0">Skatebård &#8211; Data Italia</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=sssyDl5Xjdc">009 Sound System &#8211; Dreamscape</a> (wersja dłuższa, zmiksowana)</li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=f09UtFIipRo">Dream Team &#8211; Music</a> (nie jestem pewna co do nazwy i wykonawcy)</li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=QXjNB43WRBk">Infected Mushroom &#8211; Heavyweight</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=k7la0SndoCI">Muse &#8211; Hysteria</a></li>
<li><a href="http://www.youtube.com/watch?v=SBNqY5pBU-4">Altan urag &#8211; Xox tolbton</a></li>
</ul>
<p>To muzyka wyłącznie do masturbacji. Ma niewiele wspólnego z moim gustem muzycznym, jednak wspaniale pomaga się skoncentrować i zakończyć pieszczoty w czasie trwania pojedynczego utworu (poza przedostatnią pozycją, która muszę puszczać w pętli, i odsłuchać co najmniej dwukrotnie). Ostatni utwór słucham tylko gdy mam ochotę na wyjątkowo szybką, intensywną sesję polegająca na błyskawicznym, delikatnym muskaniu łechtaczki opuszką palca. W tym przypadku trzy minuty jakie trwa piosenka zawsze wystarczają.</p>
<p>Próbowałam też piosenki stanowiącej tło słynnej sceny masturbacji Kim Basinger w <em>9 1/2 tygodnia</em> (<a href="http://www.youtube.com/watch?v=updY5WDeh2I">Eurytmics &#8211; This City Never Sleeps</a>). Jakoś nie trafia do mnie&#8230; Podobnie jak nie potrafiłabym się pieścić marząc o Mickeyu Rourke <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2010-12-23/muzyka-do-masturbacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wirus</title>
		<link>http://namietnik.org/2010-10-01/wirus/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wirus</link>
		<comments>http://namietnik.org/2010-10-01/wirus/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 08:29:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzinnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1613</guid>
		<description><![CDATA[&#160; a początku tygodnia zachorowała Marysia. Dzień po niej tatuś Marysi i zrobił się w domu mały szpital. Ze względu na Martusię w domu wprowadzono zarząd komisaryczny z jednoosobowym komitetem do zapobiegania skutkom epidemii, ze mnę w roli głównej. Mąż został wyprowadzony do pokoju gościnnego na parter. Piętro zostało odcięte a kontakty tatusia i siostrzyczki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/autoerotyzm.jpg" alt="" title="autoerotyzm" width="500" height="330" class="center" /></p>
<p>&nbsp;<br />
<img class="caps" title="N" alt="N" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/n.gif" />a początku tygodnia zachorowała Marysia. Dzień po niej tatuś Marysi i zrobił się w domu mały szpital. Ze względu na Martusię w domu wprowadzono zarząd komisaryczny z jednoosobowym komitetem do zapobiegania skutkom epidemii, ze mnę w roli głównej. Mąż został wyprowadzony do pokoju gościnnego na parter. Piętro zostało odcięte a kontakty tatusia i siostrzyczki z nowym mieszkańcem domu wstrzymane do odwołania. Robert tylko przez chwilę śmiał się z pomysłu poruszania na trasie pokój – kuchnia w maseczce na ustach. Nie przestraszyłam się aż tak bardzo gorączki jaka miał Maz i córka, co problemów z układem trawiennym. O ile dorosły jakoś poradzi sobie z odwodnieniem, to dla dziecka to już poważne zagrożenie.</p>
<p>Oczywiście najbardziej chory jest Robert. O ile Marysia biegała zadowolona z gorączką to tatę ona zupełnie rozłożyła. Marysi wystarczyły dwa dni, by zapomniała o przesiadywaniu w łazience na nocniczku, gdy tatuś do wczoraj spędzał w niej sporo swego cennego czasu. Z drugiej strony sama nie wie, czy robił to z rzeczywistej potrzeby, czy też chronił się przez zachwycona obecnością taty w domu córką <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Marysia potrafi być wyjątkowo wymagającą panienką.</p>
<p>W tej chwili wszystko wydaje się pod kontrolą. Mam nadzieję, że z Martusią nie podzielimy smutnego losu chorej cześć rodziny.</p>
<p>Przymusowa separacja z mężem miała też ta przykra konsekwencję, iż nasze życie intymne umarło. No, przynajmniej to &#8216;Robertowe&#8217;, bo moje &#8216;dostosowało się&#8217;.</p>
<p>Zmuszona, radzić sobie sama wzięłam sprawy we własne ręce, dosłownie. Nie chodziło jedynie o rzeczywiste potrzeby ciała. Seks i nierozerwalnie z nim związane spełnienie są mi potrzebne tez by radzić sobie ze stresem i napięciem mu towarzyszącym. Zwłaszcza tera, gdy cały dom jest na mojej głowie, a ja martwię się o zdrowie chorych i o to by zdrowi nie zachorowali. Zwyczajnie potrzebuje bardziej niż zwykle odprężyć się a orgazm jest najlepszym środkiem jaki znam.</p>
<p>Nie mam dla siebie za wiele czasu w ciągu dnia. Owszem, gdy naprawdę tego potrzebuje potrafię się zadowolić pięciominutową palcówką w łazience. Nie w tym jednak rzecz. Nie lubię fast-foodów, szczególnie gdy mogę wybrać wykwintna kolację.</p>
<p>Rytuał zaczyna się gdy w domu robi się cicho. Gdy zmęczony chorowaniem szpital zasypia, gdy mam już za sobą karmienie Martusi&#8230; Biorę długi, gorący prysznic. Wcieram w wilgotne ciało balsam. Rytuał ten jest niczym gra wstępna. Pobudza, pozwala mi w swej nudnej rutynie wyciszyć się i zapomnieć o troskach. Naga wślizguję się w pościel. Ogrzewam ciało dłońmi, sięgam po olejek z pestek winogron, wcieram go w uda, pierś, srom. Lubię jego konsystencję, zapach i to jak wchłania się w skórę nawilżając ją i zapewniając jej wyjątkową miękkość. Nie spieszę się. To co robię jest zupełnie różne od pośpiesznej, wstydliwej masturbacji pod kołdrą. Z rozwagą pieszczę całe ciało. Długo rozkoszuje się własnym dotykiem, a rozgrzana ciepłem dłoni bezwstydnie kocham się z sobą szeroko rozchylając uda. Moje pieszczoty są jak uczta składając się z wielu dań i przystawek. Nauczyłam się ich kosztować od czasu do czasu spłukując ich smak winem orgazmu. Gdy kocham się z sobą w ten sposób czas staje w miejscu. Nie patrze na zegarek, nie liczę orgazmów. Jeśli mam ochotę zamykam oczy na jakiś czas i popadając w coś w rodzaju drzemki dopijam orgazm leniwie pieszcząc uspokajające się powoli ciało. Kiedy indziej mam ochotę jak najszybciej ponownie wspiąć się na szczyt, spaść z niego i wrócić nań raz jeszcze. Lubie też  mozolnie wspiąć się na Olimp, a gdy go zdobędę pozostawać na nim przez długie minuty. Kocham siebie, kocham się pieścić, jestem multiorgazmiczna, znam doskonale własne ciało&#8230; Z wiekiem nauczyłam się grać na nim z prawdziwą wirtuozerią.</p>
<p>Autoerotyzm odpręża i daje mi prawdziwie głębokie zadowolenie. Nie jest namiastką seksu&#8230; Jest jego naturalnym i pełnoprawnym uzupełnieniem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2010-10-01/wirus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje Pozycje Miłosne (w zaawansowanej ciąży)</title>
		<link>http://namietnik.org/2010-08-03/moje-pozycje-milosne-w-zaawansowanej-ciazy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=moje-pozycje-milosne-w-zaawansowanej-ciazy</link>
		<comments>http://namietnik.org/2010-08-03/moje-pozycje-milosne-w-zaawansowanej-ciazy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 09:09:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Ja i On]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1578</guid>
		<description><![CDATA[estem w trzydziestym drugim tygodniu ciąży. Termin wypada prawie dokładnie za półtora miesiąca. Zaczyna się najtrudniejszy, pod względem fizycznym, okres ciąży. Brzuszek jest już naprawdę spory, przeszkadza w coraz to większej liczbie codziennych czynności. Coraz łatwiej meczę się, bolą mnie częściej plecy, łydki, stopy. Zaczynam odczuwać tak dobrze zapamiętane &#8216;parcie na pęcherz&#8217; jakie towarzyszyło ostatnim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/w-ciazy.jpg" alt="" title="w ciąży" width="250" height="417" class="right" /><img class="caps" title="J" alt="J" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/j.gif" />estem w trzydziestym drugim tygodniu ciąży. Termin wypada prawie dokładnie za półtora miesiąca. Zaczyna się najtrudniejszy, pod względem fizycznym, okres ciąży. Brzuszek jest już naprawdę spory, przeszkadza w coraz to większej liczbie codziennych czynności. Coraz łatwiej meczę się, bolą mnie częściej plecy, łydki, stopy. Zaczynam odczuwać tak dobrze zapamiętane &#8216;parcie na pęcherz&#8217; jakie towarzyszyło ostatnim tygodniom poprzedniej ciąży.</p>
<p>Jedyne co się nie zmieniło, to moje potrzeby seksualne i przyjemność jaka czerpię ze zbliżeń. Cóż, burząc może co poniektórym obraz matki-polki, mam ochotę na seks, a mój odmienny stan dodaje tylko pikanterii.</p>
<p>Sporo radości sprawia nam też poszukiwanie idealnych, dla mojego stanu, pozycji. Choć  przerabialiśmy już to podczas poprzedniej ciąży, to wciąż lubimy z tym eksperymentować.</p>
<p>W obecnym stanie niepraktycznym stały się wszelkie odmiany pozycji klasycznej. Po pierwsze nie czuję się dobrze leżąc dłużej na plecach, po drugie mąż nie może się na mnie położyć, a wszelkie ekwilibrystyki są dobre tylko na chwilę. Wspaniale sprawdzają się pozycje tylne, zwłaszcza boczna-leżąca. Byłoby jednak nudnym kurczowe trzymanie się jej, jedynie ze względu na wygodę.</p>
<p>Pozycja na pieska, która jeszcze niedawno sprawiała mi sporo radości, obecnie nie sprawdza się już tak dobrze. Rozmiary męża i zapał z jakim lubi szczytować sprawiły, że nieco zbyt mocno bódł mnie w sklepienie pochwy i szyjką macicy. Wole klęczeć na łóżku lekko pochylona ku ścianie, z dłońmi opartymi o ozdobną ramę łóżka. On klęczy za mną, i mimo, że pozycja zbliżona jest do poprzedniej, to jednak kąt penetracji i jej głębokość są inne. Taka modyfikacja sprawdza się też doskonale podczas seksu analnego.</p>
<p>Lubię pozycje stojące od tyłu, jednak kosztują mnie zbyt dużo wysiłku. Po stosunku mam nogi jak z waty.</p>
<p>Świetnie sprawdza się fotel męża. Półleżąc, z biodrami na jego brzegu kocham się z mężem klęczącym pomiędzy szeroko rozłożonymi udami. Z kolei gdy klęczę na siedzisku, odwrócona do niego tyłem, on może wejść we mnie w podobny sposób jak w omawianej wcześniej wariacji pozycji na pieska.</p>
<p>Lubimy seks na stole, przeważnie w pozycji bocznej. Zazwyczaj jestem ułożona na lewym boku. Lewą nogę mam podciągniętą ku sobie. Prawą, wyprostowaną, Robert przyciąga ku sobie &#8216;otwierając&#8217; mnie jak książkę. Pośladki odrobinę wystają poza krawędź stołu. Pozycja również sprawdza się przy miłości greckiej. Nieco rzadziej leżę na plecach, z pośladkami wysuniętymi odrobinę poza krawędź stołu. Przy takim ułożeniu ciała możemy kochać się na kilka wariantów. W jednym Robert trzyma mnie za kostki, szeroko rozchylając uda. W drugim przyciska rozłożone nogi do siebie, tak by stopy wystawały ponad jego ramionami. W kolejnym mam zaciśnięte uda a złożone razem nogi umieszczam na jednym z barków męża. W innym opieram stopy na jego piersiach.</p>
<p>Huśtawka&#8230; Można napisać cała epopeję, o możliwościach jakie stwarza. Korzystamy z niej obecnie tylko sporadycznie. Najlepiej sprawdza się gdy jestem ułożona w pozycji półsiedzącej, z nogami uniesionymi tak jak do badania ginekologicznego. Bardzo lubiana przez męża, nieco mniej przeze mnie.</p>
<p>Pozycja siedząca na wysokim stołku barowym. Stołek jest obrotowy, przytwierdzony na stałe do podłogi. Siadam wysuwając pośladki poza siedzisko. Piersi i twarz oparte o blat, mocno wyeksponowany odbyt. Pozycja wyłącznie do seksu analnego. Bardzo miłe, niecodzienne wrażenia. Uwielbiana przez Roberta!</p>
<p>Lubię pozycje na jeźdźca. Zarówno klasyczną, jak i jej azjatycką odmianę (gdy kobieta kuca nad partnerem) a także odwróconą, czy wariant w którym siedzę na mężu odchylona ku tyłowi, podparta na wyciągniętych za plecy dłoniach, ze stopami znajdującymi się w okolicach jego barków. Czasami mąż podpiera się na poduszkach, częściej jednak leży na wznak. Na chwile obecną pozycje te wymagają ode mnie odrobinę więcej wysiłku niż zazwyczaj, jednak wciąż sprawiają nam dużo radości. Robert lubi także wariant w którym podtrzymuje moje pochylone ku niemu ciało trzymając dłonie na piersiach.</p>
<p>Odkryliśmy na nowo seks w wodzie. Dotychczas problemem było odpowiednie nawilżenie pochwy. Woda szybko wypłukiwała śluz, jak i wszelkie dostępne nam środki poślizgowe. Odkąd odkryliśmy J-lube nawilżenie pochwy nie stanowi już przeszkody. Uwielbiam kochać się w większym z domowych jacuzzi.</p>
<p>Na znaczeniu zyskał seks oralny. Już nie jako wspaniała gra wstępna, kares, czy substytut stosunku. Po prostu mam na niego większą niż kiedyś ochotę i potrafię cieszyć się niem równie głęboko co stosunkiem. Robert ma wspaniałe pole do popisu a ja doceniam, gdy poświęca sporo swojego czasu temu rodzajowi pieszczot. Bardzo lubię gdy w ten sposób pieści mnie Anna!</p>
<p>No i na sam koniec&#8230; Uwielbiam się masturbować. Moja fascynacja autoerotyzmem jest  absolutnie niezależna od tego w jaki sposób i jak często uprawiam seks z mężem. Pieszczę się codziennie, nawet kilkukrotnie w ciągu doby. Robiłam to od zawsze a jedyną zmianą jaką zaobserwowałam ostatnio jest to, że masturbuje się w bardziej wymyślny sposób niż przed ciąża. Dawniej szukając odprężenia wystarczały mi przeważnie poślinione palce i pięć &#8211; dziesięć minut z samą sobą. Dziś częściej korzystam z erotycznych gadżetów, a samo pieszczenie się potrafi trwać nawet czterdzieści minut lub dłużej! Kiedyś szukałam odprężenia w orgazmie, dziś bardziej ciesze się napięciem, jakie towarzyszy balansowaniu na granicy spełnienia. Lubie włączać do moich autoerotycznych sesji elementy BDSM. Dziś na przykład masturbując się prysznicem miałam na brodawkach drewniane klamerki do bielizny&#8230; Kupione specjalnie w tym celu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2010-08-03/moje-pozycje-milosne-w-zaawansowanej-ciazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Babcine Lustro</title>
		<link>http://namietnik.org/2010-07-08/babcine-lustro/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=babcine-lustro</link>
		<comments>http://namietnik.org/2010-07-08/babcine-lustro/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 11:55:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1565</guid>
		<description><![CDATA[d wczoraj jestem z córką we Wrocławiu, u moich rodziców. Dziadkowie zajęli się rozpieszczaniem wnuczki, a ja sprawdzaniem postępu prac przy przebudowie naszego domu. Choć wszystko idzie w miarę według harmonogramu, to nie wiem czy uda się zakończyć remont na początku jesieni. Zostało jeszcze sporo prac do wykonania, w tym pracochłonnej dłubaniny na przykład z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/Blumenfeld_Erwin-Faber-Nude_in_the_Mirror.jpg" alt="" title="Erwin Blumenfeld. Nude in the Mirror; Paris 1938. silver print, 11,5 x 9,5&quot;" width="275" height="344" class="right" /><img class="caps" title="O" alt="O" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/o.gif" />d wczoraj jestem z córką we Wrocławiu, u moich rodziców. Dziadkowie zajęli się rozpieszczaniem wnuczki, a ja sprawdzaniem postępu prac przy przebudowie naszego domu. Choć wszystko idzie w miarę według harmonogramu, to nie wiem czy uda się zakończyć remont na początku jesieni. Zostało jeszcze sporo prac do wykonania, w tym pracochłonnej dłubaniny na przykład z wykończeniem łazienek. Liczymy że dom będzie gotowy przed zimą.</p>
<p>Robert nie mógł przyjechać razem z nami, i spodziewamy się go dopiero w weekend. Zabrzmi to śmiesznie, ale czuję się bez niego samotna, zwłaszcza gdy nadchodzi wieczór. Kontakt telefoniczny, czy nawet rozmowa przez Skype to nie to samo, co wtulić się w ukochanego, poczuć jego ciepło, kochać się z nim.</p>
<p>Będąc samą więcej uwagi przywiązuję do autoerotyzmu. Masturbuję się zasypiając i budząc się. Wieczorem długo celebrowałam pieszczoty w swoim pokoju usadowiona w obszernym fotelu przed babcinym, antycznym lustrem w ruchomej oprawie. Ustawiwszy je tuż przed fotelem, pod odpowiednim kątem, powoli wcierałam w swoje ciało oliwkę Marysi. Z jedną nogą zarzucona na oparcie a druga przygiętą na siedzisku obserwowałam w odbiciu jak palce rozchylają płatki warg, delikatnie zsuwają kapturek z łechtaczki, kreślą kółka wokół trzeciej dziureczki, czy nikną w pochwie. Pokój był rozświetlony więc widziałam wszystko tak dokładnie, jak to tylko możliwe.</p>
<p>Podniecało mnie podglądanie samej siebie! Bawiłam się swoim ciałem, pieściłam je nie zapominając o podbrzuszu, wnętrzu ud, czy piersiach. To była długa autoerotyczna sesja obfita przemyślanie dozowanymi doznaniami. Cieszyłam się narastającym podnieceniem jak dziecko nową zabawką. Doprowadziła się do stanu euforycznego podniecenie, by spaść ze szczytu wprost w objęcia intensywnego, gwałtownego orgazmu, który przedłużyłam pieszczotami do granic mojej wytrzymałości. Nauczyłam się tej sztuki na początku liceum, gdy przeżywałam okres szczytowej fascynacji własnym ciałem. To właśnie wtedy polubiłam kochać się z sobą przy zapalonym świetle, przed lustrem, pilnie obserwując własne reakcje i eksperymentując do nieprzyzwoitości z różnymi formami samozaspokojenia. Robiłam to dokładnie w tym samym pokoju, przed tym samym lustrem. Od tamtej pory pokój zmienił się całkowicie, jednak lustro zostało to samo i zawsze przywodzi mi na myśl długie minuty spędzona przed nim na poznawaniu własnego ciał jak i przypomina wakacyjną miłość &#8211; chłopaka, z którym pewnego przedpołudnia kochałam się stojąc oparta dłońmi o jego ramę.</p>
<p>Poranne pieszczoty w niczym nie przypominały wieczornej sesji. Po przebudzeniu miałam ochotę na intensywną, choć nie aż tak wyrafinowaną jak wieczorna zabawę. Jeszcze nie przebudzona do końca pieściłam się dłonią wsuniętą pomiędzy rytmicznie ściskane uda. Gdy krew zaczęła szybciej krążyć dosiadłam okrakiem poduszkę i pieszcząc jedną dłonią piersi a drugą podbrzusze kołysałam się na moim zaimprowizowanym z pościeli kochanku rozkoszując się szybko narastającym podnieceniem. Orgazm powalił mnie zgiętą wpół na pościel. Leżąc na boku, z dłońmi pomiędzy mocno zaciśniętymi udami wiłam się drżąc z niesamowitej rozkoszy, jak rozlewała się po podbrzuszu. Wsuniętymi we mnie palcami czułam silne kontrakcje pochwy, która przyjemnie zaciskała się na nich potęgując i tak mocne doznania. Zmęczona długo leżałam w zmierzwionej pościeli nie mogąc zdobyć się na jakikolwiek wysiłek. Lubię czuć ten rodzaj zmęczenia, wsłuchiwać się jak uspokaja się oddech, rytm serca, jak całe ciało powoli wycisza się w cudownym odprężeniu. Idąc pod prysznic przystanęłam przy oknie by podnieść rolety, a później przed lustrem, gdzie w świetle poranka dokładnie obejrzałam własne ciało przeciągając się i wznosząc na palce. Podobały mi się nabrzmiałe piersi, sterczący, spory brzuszek i zaakcentowana przez ciążę mocno wygięta w „S” postawa. Zastanawiałam się, czy Robert, lub inny mężczyzna domyśliłby się patrząc na mnie iż właśnie przeżyłam orgazm. Ja wyraźnie widziałam rumieniec na skórze, powiększony, ciągle nabrzmiały krwią srom, błysk w oczach i ten wyraz twarzy, który tak często obserwowałam przed lustrem. Prawdopodobnie nie ukryłabym prawdy o poranku przed inną kobietą, ale nie jestem pewna, czy mężczyzna zwróciłby uwagę na takie szczegóły.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2010-07-08/babcine-lustro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakład</title>
		<link>http://namietnik.org/2009-09-15/zaklad-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zaklad-2</link>
		<comments>http://namietnik.org/2009-09-15/zaklad-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 07:15:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1395</guid>
		<description><![CDATA[ygrałam z mężem zakład. Założyliśmy się otóż, że zdołam doprowadzić się do orgazmu językiem&#8230; Chodzi mi o autocunnilingus. To, że potrafię ułożyć ciało tak, by polizać własną łechtaczkę Robert wiedział od dawna. Przy poprzednich próbach, przybranie odpowiedniej pozycji wymagało sporo wysiłku, a o tym by w niej wytrwać i osiągnąć orgazm, nie było mowy. Niemniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/autocunnilingus.jpg" alt="autocunnilingus" title="autocunnilingus" width="250" height="336" class="left" /><br />
<img class="caps" title="W" alt="W" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/w.gif" />ygrałam z mężem zakład. Założyliśmy się otóż, że zdołam doprowadzić się do orgazmu językiem&#8230; Chodzi mi o autocunnilingus. To, że potrafię ułożyć ciało tak, by polizać własną łechtaczkę Robert wiedział od dawna. Przy poprzednich próbach, przybranie odpowiedniej pozycji wymagało sporo wysiłku, a o tym by w niej wytrwać i osiągnąć orgazm, nie było mowy. Niemniej uparłam się. W sumie przyszło to prawie samo i prawie bez wysiłku. Wystarczyło tylko nieco urozmaicić moje codzienne ćwiczenia, by systematyczną pracą, krok po kroku, poprawiając gibkość osiągając zamierzony cel.</p>
<p>Wczoraj wieczorem, przed snem udowodniłam, że potrafię zrobić to, czemu mąż nie dawał wiary. Przyznaję, pomógł mi odrobinę wprowadzając w odpowiedni do próby nastrój pieszczotami, ale orgazm zawdzięczałam wyłącznie własnemu języczkowi.</p>
<p>Przy najbliższej okazji będę musiała pochwalić się nową sztuczką Rafałowi. Sztuczką, bo masturbować się o wiele łatwiej i przyjemniej jest w mniej karkołomnych pozycjach. Będzie to dla Rafała spora niespodzianka i zapewne pyszne widowisko. Może w weekend za dwa tygodnie? W przyszły jesteśmy zaproszenie do moich rodziców. W planach rodzinne sprawy i wycieczka na Ślężę. O ile pogoda nie zepsuje nam planów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A oto pozycja, w której najłatwiej osiągnąć zamierzony cel:</p>
<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/autocunnilingus2.jpg" alt="autocunnilingus" title="autocunnilingus" width="500" height="300" class="center" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2009-09-15/zaklad-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mazury</title>
		<link>http://namietnik.org/2009-08-13/mazury/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mazury</link>
		<comments>http://namietnik.org/2009-08-13/mazury/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 08:21:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Ja i On]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1358</guid>
		<description><![CDATA[rzez ostatnich kilka dni odpoczywałam z córką na Mazurach. W weekend odwiedził nas Robert, jednak nie licząc tej niespełna dwudniowej wizyty byłyśmy z Marysią same. Telefon milczał wyłączony, przynajmniej ten używany w pracy. Prywatny milczał również, gdyż zarówno Robert jaki wspólniczka nie mieli zamiaru przeszkadzać mi w odpoczynku banalnymi sprawami, a telefony spod reszty numerów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/kobiecy-autoerotyzm.jpg" alt="kobiecy autoerotyzm" title="kobiecy autoerotyzm" width="500" height="380" class="center" /></p>
<p><img class="caps" title="P" alt="P" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/p.gif" />rzez ostatnich kilka dni odpoczywałam z córką na Mazurach. W weekend odwiedził nas Robert, jednak nie licząc tej niespełna dwudniowej wizyty byłyśmy z Marysią same. Telefon milczał wyłączony, przynajmniej ten używany w pracy. Prywatny milczał również, gdyż zarówno Robert jaki wspólniczka nie mieli zamiaru przeszkadzać mi w odpoczynku banalnymi sprawami, a telefony spod reszty numerów  bezgłośnie pozostawiały ślad w pamięci aparatu. Mój laptop nie popadł w aż taką niełaskę. Sprawdzałam pocztę, jednak odpisywałam skąpo, i po niewczasie. Cieszyłam się ciszą, dzieckiem i samotnością. Bawiłam się fotografią, spacerami, lasem i jeziorem. Wieczorami umilałam sobie samotność kochając się z sobą. Kochając się palcami, przy pomocy wibratora, strumieniem wody skierowanym pomiędzy uda, czy też wykorzystując do własnych potrzeb rzeczy, które bynajmniej do masturbacji nie były przeznaczone.</p>
<p>Odkryłam na nowo zabawę z ciepłem i zimnem, gdy po zakończeniu prysznica zimnym tuszem dosiadałam zwinięty w ciasny wałek ręcznik zwilżony uprzednio gorącą wodą. Pokryty balsamem do ciała miło drapał i rozgrzewał, gdy ocierałam się o niego na brzegu wanny.</p>
<p>Wielokrotnie gwałciłam kant kuchennego stołu. Stając na paluszkach opierałam łono o lekko zaokrąglony narożnik, a następnie opadając na niego wierciłam się i kołysałam delikatnie dozując intensywność doznań.</p>
<p>Pieściłam się na pomoście korzystałam ze snu Marysi. Cichutko, przytulając się brzuszkiem do koca, wsunęłam pod siebie dłoń. Zaciskając zęby nabiłam się na własny kciuk. Kochając się krótkimi, ale intensywnymi ruchami bioder, dysząc poprzez zęby, doprowadziłam się do prawdziwej ekstazy marząc o kimś kogo prawie nie znam. Spocona, obezwładniona rozkoszą orgazmu, czułam ulgę i odprężenie pełzające po plecach dreszczykiem ukojenia.</p>
<p>Miałam orgazm czytając książkę w leżaku. Z razu z nudów, zaciskając i rozluźniając uda nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo wciągnie mnie ta zabawa. Nie miałam pojęcia, że zmusi mnie do wycia, gdy palcując się bez opamiętania pędziłam ku nirwanie.</p>
<p>Przez kilka ostatnich dni pieściłam się nałogowo uzależniona od rozkoszy. Obezwładniającej przyjemności, którą sam sobie sprawiałam. Rozkoszy otrzymywanej tak często jak chciałam, wtedy gdy chciałam i dokładnie w taki sposób na jaki miałam ochotę.</p>
<p>Pieściłam się nawet wtedy, gdy był przy mnie mąż. Obserwował mnie a ja robiłam to także dla niego. Widziałam jak wielka przyjemność sprawia mu podglądanie mnie, robienie zdjęć, uwiecznianie mojej twarzy w grymasie orgazmu. Później, kochając się, prosił mnie bym pieściła się dla niego. Tylko dla jego oczu, budując podniecenie i przygotowując własne ciało na dalsze karesy. Masturbowałam się a on patrzył&#8230; Seks po czymś takim był wyjątkowo ekscytujący. Intensywny, pełen ognia i ruchu. Miłość, która zmierzwiła prześcieradło, rozrzucała pościel i sprawiała, że obudziłam się poznaczona śladami zębów, a jego plecy nosiły ślady paznokci.</p>
<p>Wczoraj, po powrocie do domu nawet nie zwróciłam uwagi, gdy podczas kąpieli dłoń sama zaczęła pieścić krocze. Nie przeszkadzałam jej dać mi przyjemne odprężenie. Rozluźniona, bez pośpiechu ubrałam się dla Niego. Założyłam odważne, wręcz niesmacznie rozpustne body, odsłaniające piersi i krocze. Służyło mi wczoraj jako wyjątkowo podniecający pas do pończoch. Skryłam je pod prostą, czarną sukienką w biały, drukowany wzorek. Dopiero gdy skończyliśmy romantyczną kolację we dwoje, gdy po spacerze na piętro przekonałam się, że Marysia śpi twardo, gdy wypiłam kolejną lampkę wina, stanęłam przed nim zsuwając z ramion i ciała sukienkę. Bardziej niż naga stałam pozwalając by wpił się ustami w łono, by gryzł brodawki, by zarzucił moje udo na swoje biodro wchodząc we mnie opartą o stół. Kochaliśmy się chwile na nim, później na podłodze. Idąc na górę wszedł we mnie na schodach, jednak i tu nie zabawiliśmy za długo. Do sypialni dotarł nagi. Dosiadłam go pozwalając mu drzeć, ściskać i tłamsić mój strój i ciało. Kochaliśmy się gwałtownie, głośno&#8230; Nieco za głośno. Mój orgazm obudził Marysię. Po jej ponownym uśpieniu leżeliśmy tuląc się do siebie i rozmawialiśmy. O nas, o innych, o Rafale i o tym co obiecałam w zamian mężowi. Może uda mi się spełnić jego prośbę. To, by w naszej sypialni pojawiła się znowu kobieta, ktoś kogo oboje znamy. Ktoś z kim już kiedyś wykroczyłam poza granice czystej przyjaźni. Może&#8230; Nie jest to łatwe zadanie, nawet jeśli jestem pewna, nawet jeśli wiem i to od niej, że miałaby ochotę na trójkąt, i że zawsze była ciekawa Roberta. Kobiety nie lubią by proponować im coś takiego wprost. Nie Aldona. Spotykam się z nią w przyszłym tygodniu. Z nią i kilkoma starymi przyjaciółkami. Czas pokaże, czy będę mogła sprawić mężowi niespodziankę.</p>
<p>W sobotę jedziemy nad morze. Zostawiając Marysię rodzicom zapomnimy się w orgii ciał i zmysłów. Choć to tylko jedna noc, to czekaliśmy na nią aż za długo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2009-08-13/mazury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kulinarne i Erotyczne Frywole</title>
		<link>http://namietnik.org/2009-08-01/kulinarne-i-erotyczne-frywole/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kulinarne-i-erotyczne-frywole</link>
		<comments>http://namietnik.org/2009-08-01/kulinarne-i-erotyczne-frywole/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2009 10:19:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[We Troje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1348</guid>
		<description><![CDATA[czorajszy dzień był iście szalony, przynajmniej jego popołudniowo-wieczorna część. Byliśmy umówieni z Rafałem na osiemnastą. W drodze do jego mieszkania, mieliśmy podrzucić Marysię rodzicom Roberta. Umówiliśmy się, że odbierzemy ją nieco po dwudziestej drugiej. Mieliśmy około trzech i pół godziny dla siebie. Choć Robert nieco protestował zmusiłam go, by założył krawat i zapomniał o sportowej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/podwojna-penetracja-pozycja-stojaca.jpg" alt="Podwójna penetracja - pozycja stojąca" title="Podwójna penetracja - pozycja stojąca" width="250" height="332" class="right" /><img class="caps" title="W" alt="W" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/w.gif" />czorajszy dzień był iście szalony, przynajmniej jego popołudniowo-wieczorna część.</p>
<p>Byliśmy umówieni z Rafałem na osiemnastą. W drodze do jego mieszkania, mieliśmy podrzucić Marysię rodzicom Roberta. Umówiliśmy się, że odbierzemy ją nieco po dwudziestej drugiej. Mieliśmy około trzech i pół godziny dla siebie.</p>
<p>Choć Robert nieco protestował zmusiłam go, by założył krawat i zapomniał o sportowej marynarce. Spodnie i marynarka musiały pasować do mojej sukienki. Nie czułabym się dobrze, gdyby jego strój nie współgrał z moim. Zaszalałam! Założyłam bardzo oficjalną, długą, czarna suknię z odkrytymi plecami. Na tyle wyciętą, że jakikolwiek klasyczny biustonosz musiałby być widoczny na plecach. Oczywiście nie założyłam żadnego, rezygnując także z modelującej biust taśmy, czy samoprzylepnego biustonosza, jaki czasami używam do tego typu kreacji. Wyglądałam ładnie, a nieco nadmierną swobodę, z jaka falował osłonięty lekko prześwitującym materiałem biust, uznałam za wręcz pożądana w danej sytuacji. Z reszty bielizny nie rezygnowałam. Założyłam czarne jedwabne stringi wiązane po bokach na kokardki i delikatny pas do pończoch. Pończoszki wybrałam w tym samym co reszta bielizny kolorze. Cienkie, z delikatnym szwem z tyłu i ładnym wykończeniem u góry. Proste i zmysłowe. Poza pantoflami na obcasie, sznurem perełek i takimiż kolczykami miałam jeszcze mikroskopijną torebkę noszoną w dłoni i to wszystko. Nie zakładałam rękawiczek&#8230; Wyglądałyby nieco śmiesznie na taką okazję.</p>
<p>Rafał mieszkał w nowym, przestronnym mieszkaniu na jednym z ładniejszych osiedli. Mieszkanie sprawiało wrażenie jasnego i było urządzone z iście minimalistyczną manierą. Żadnych bibelotów, niepotrzebnych mebli, sprzętów. O tym, że ktoś tu mieszka świadczył pokój przerobiony na gabinet i doskonale wyposażona kuchnia.</p>
<p>Rafał przyjął nas uśmiechnięty w bardzo twarzowym kucharskim fartuchu. Gotował rzeczywiście wyśmienicie. Po kilku minutach spędzonych na rozmowie przy alkoholu, oczywiście w kuchni, gdzie obserwowaliśmy jak kończy wyczarowywać potrawy, siedliśmy do stołu. Zrobił pyszną zupę grzybową, która wspaniale komponowała się z pasztecikami nadziewanymi mięsem i kapustą z grzybami. Po przystawce nadszedł czas na duszone w sosie morelowo-pomidorowym polędwiczki podane z warzywami gotowanymi na parze i kuskusem. Deser, na który składało się tiramisu i prawdziwe cappuccino wprawił mnie w zakłopotanie i czarne myśli, o potrzebie dbania o linię. Odmówiłam sobie dokładki słodkości, ale za to poprosiłam o drugą filiżankę aromatycznej kawy ze spienionym mlekiem posypanym odrobiną prawdziwego kakao.</p>
<p>Przez większość czasu spędzonego przy stole prowadziliśmy dość sprośną rozmowę. Podczas posiłku siedziałam naprzeciw Rafała. Podczas deseru, delektując się druga filiżanką aromatycznego naparu, zsunęłam z nogi pantofel i lekko zasuwając się z krzesła dotknęłam stopą krocza mojego kochanka. Po chwili wyraźnie czułam go przez spodnie. Gdy skończyłam cappuccino zrobiłam pierwszy krok. Obeszłam stół i biorąc Rafała za dłoń poprosiłam go by wstał. Przytulając się do niego stanęłam na pacach i pocałowałam go w ust. Wtulona poczułam na biodrach dłonie męża. Patrząc Rafałowi w oczy sięgnęłam do zamka jego spodni. Rozpięłam pasek, guziczek, zamek rozporka, wysupłałam sztywny członek z bielizny. Nie odrywając oczu od jego twarzy pieściłam go gdy cztery dłonie sprawnie rozpięły moja sukienkę, która szybko dołączyła do leżących już na podłodze spodni. Poczułam jak napinają się zawiązane w kokardki troczki majteczek, jak chłodny materiał opada na ziemię. Stałam w samych pończoszkach i pasie. Pantofle leżały opodal kopnięte w bok. Był sztywny, ciepły, wielki a ja rozpalona pieszczotami, gotowa&#8230; Podskoczyłam sprawnie obejmując go za szyje. Splotłam łydki za jego plecami i pomagając sobie dłonią naprowadziłam go na cel. Wszedł głęboko a ja z prawdziwą przyjemnością kilkukrotnie podniosłam się na nim i opadłam rozkoszując się jego sztywnym, tkwiącym we mnie, członkiem. Wtulona cichutko jęczałam mu do ucha gdy mąż forsował moja drugą dziurkę. Kochając się z nimi drapałam mu plecy, by w amoku ostatniego aktu ugryźć go, nie za mocno, w szyję. Mój orgazm wyzwolił  galop partnerów. Trzymana w krzepkich dłoniach zatańczyłam w górę i w dół po to, by po chwili usłyszeć okrzyk rozkoszy z ust kochanka i gardłowy jęk męża zza moich pleców. Nadzy, po odświeżającym tuszu zakotłowaliśmy się w łóżku Rafała. Wprawdzie nie tak obszernym jak nasze, jednak wystarczająco wielkim, by pozwolić nam nawet na najwymyślniejsze akrobacje. Ograniczony czas i intensywność z jaka się kochaliśmy sprawiły, że po godzinie wszyscy troje leżeliśmy obok siebie bez tchu. Byłam mokra, zziajana, z włosami w nieładzie i ciałem poznaczonym śladami paznokci i zębów. Moje pośladki czerwieniły się od kilkunastu siarczystych klapsów a podbrzusze cięgle drgało pamiętając oszałamiająca rozkosz jaka wprawiła je w spazmy. W ciągu godziny i może piętnastu minut, jakie minęły od kolacji zmusili mnie czterokrotnie do krzyku rozkoszy, nie licząc ostatniego, podwójnego orgazmu, który odebrał mi resztkę sił. O tym jak wiele sprawiło im to przyjemności świadczyły moje mokre ich nasieniem uda, piersi i stopy. Rafał chyba nie miał okazji zapoznać się wcześniej z tym, jak niesamowicie sprawne i delikatne potrafią być kobiece palce u stóp <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Po Marysię spóźniliśmy się tylko piętnaście minut. W domu, podobnie jak córka, padłam zmęczona i słodko spałam do rana z jedną przerwą na nocne karmienie.</p>
<p>Odpocznę dopiero jutro. Teraz, gdy dopiję espresso, zabiorę się za ostatnie przygotowania do kolacji dla przyjaciół. Później wezmę długą, relaksującą kąpiel, w trakcie której odprężę się delikatnie dotykając i pieszcząc własne ciało. Lubię to robić zanurzona w pianie. Sama, niespiesznie, tak by powoli zanurzyć się w rozkoszy, która rozlewając się spełnieniem nie wyczerpuje a sprawia, że nagle czuję się bosko prężona i wyciszona. Robert wie, że nie należy mi przeszkadzać gdy masturbuję się w kąpieli. Po prostu czasami lubię być sama z sobą, a wanna daje ku temu idealna okazję.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2009-08-01/kulinarne-i-erotyczne-frywole/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielkie O!</title>
		<link>http://namietnik.org/2009-03-03/wielkie-o/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wielkie-o</link>
		<comments>http://namietnik.org/2009-03-03/wielkie-o/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 11:10:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=1215</guid>
		<description><![CDATA[ały poranek był zwariowany. Robert wstał znacznie wcześniej niż zwykle. Najgorsze, że jakimś cudem udało mu się obudzić Marysię. Tak więc świt spędziłam z bardzo nieszczęśliwą, z powodu niespodziewanej pobudki małą. W międzyczasie wszyscy wyparowali z domu. Marysia uspokoiła się dopiero około dziewiątej zasypiając przy piersi. Mi już nie udało się usnąć. Czułam się spięta! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/wibrator.jpg" alt="wibrator" title="wibrator" width="165" height="250" class="right" /><img class="caps" title="C" alt="C" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/c.gif" />ały poranek był zwariowany. Robert wstał znacznie wcześniej niż zwykle. Najgorsze, że jakimś cudem udało mu się obudzić Marysię. Tak więc świt spędziłam z bardzo nieszczęśliwą, z powodu niespodziewanej pobudki małą. W międzyczasie wszyscy wyparowali z domu. Marysia uspokoiła się dopiero około dziewiątej zasypiając przy piersi. Mi już nie udało się usnąć.</p>
<p>Czułam się spięta! Zamiast kłaść się na siłę spać sięgnęłam po mój sprawdzony sposób na odreagowanie stresu. Mały, biały wibrator. Nie większy niż 15 cm, sztywny, bez żadnych fikuśnych funkcji, czy kształtów. Coś co ma jedno zadanie &#8211; wibrować i umożliwiać stymulację warg, łechtaczki i wejścia pochwy.</p>
<p>Byłam sama i wiedziałam czego chcę. Nie było w moim akcie niczego zbędnego, ponad to co konieczne. Położyłam się na łóżku podparta lekko na poduszce. Podciągnęłam koszulkę pod piersi, rozprowadziłam odrobinę żelu pomiędzy wargami i włączyłam mój wibrator. Orgazm przyszedł szybko, jednak czując niedosyt kontynuowałam zabawę. Wpadłam w typowy dla mnie trans pieszczot, westchnięć i spazmów. Po trzecim, kolejne orgazmy posypały się jak z rękawa.</p>
<p>Kochałam się z sobą około godziny, z krótkimi przerwami, by sięgnąć po tubkę żelu lub wymienić baterię. Nie wiem ile miałam orgazmów, nie liczyłam. Na pewno była to dwucyfrowa liczba, ale nie o to przecież chodziło. To, co się liczyło to fakt, że przez blisko godzinę nurzałam się w rozkoszy, jaką tylko ja sama potrafię sobie sprawić. Od ponad dwudziestu lat poznaję własne ciało, i dalej nie wiem, gdzie leżą granice jego możliwości. Wciąż ich poszukuję.</p>
<p>Lubię mój mały wibrator. Jest swoistym przeciwieństwem mojej drugiej ulubionej zabawki, Hitachi Magic Wand. Obie służą wprawdzie do tego samego, jednak dają to w zupełnie różny sposób.</p>
<p>W sumie poranek nie był aż taki zły!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2009-03-03/wielkie-o/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magiczna Różdżka</title>
		<link>http://namietnik.org/2008-06-19/magiczna-rozdzka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=magiczna-rozdzka</link>
		<comments>http://namietnik.org/2008-06-19/magiczna-rozdzka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 16:10:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja Marty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=397</guid>
		<description><![CDATA[o południu troszkę nudziłam się. Z ciekawości zrobiłam inwentaryzację naszych erotycznych zabawek rozmieszczonych w sypialni, w naszym ‘loszku’ na poddaszu, tych schowanych w łazienkach jak i kilku, które znalazłam w sypialni Marty, pokojach gościnnych, czy nawet kuchni. Sporo tego. Wszystkie zostały ponownie wymyte, wysuszone, posegregowane i poukładane. Znalazłam też kilka rzeczy, których nigdy nie użyliśmy: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/dziewczyna-z-hitachi-magic-wand.jpg" alt="Dziewczyna masturbująca się Hitachi Magic Wand" title="" width="250" height="203" class="left" /><img title="P" alt="P" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/p.gif" height="35" width="35" />o południu troszkę nudziłam się. Z ciekawości zrobiłam inwentaryzację naszych erotycznych zabawek rozmieszczonych w sypialni, w naszym ‘loszku’ na poddaszu, tych schowanych w łazienkach jak i kilku, które znalazłam w sypialni Marty, pokojach gościnnych, czy nawet kuchni.</p>
<p>Sporo tego. Wszystkie zostały ponownie wymyte, wysuszone, posegregowane i poukładane. Znalazłam też kilka rzeczy, których nigdy nie użyliśmy:</p>
<p>&nbsp;<br />
&nbsp;</p>
<ul>
<li>dwie pary pończoszek, które zamiast na pasku nosi się na tasiemkach przyczepianych klamerkami do warg sromowych</li>
<li>metalowe kulki gejszy; chyba prezent od którejś z dziewcząt na moich ‘babskich’ urodzinach dwa lata temu</li>
<li>strój pokojówki z sexshopu; paskudnie uszyty i fatalnej jakości, nie dziwię się, że nigdy nie miałam go na sobie</li>
<li>dwie elektrody do naszego zestawu PES; kupione dla Roberta, sonda do cewki moczowej i opaska na żołądź, nigdy nie wypróbowane</li>
<li>ogromna, nadmuchiwana wtyczka analna przywieziona kiedyś przez Roberta z Niemiec; dawniej wydawała się monstrualna, dziś jakoś łaskawiej patrzę na jej rozmiary</li>
<li>drewniane, ręcznie robione dildo w ładnym etui; kupione w Stanach, jakoś nigdy nie zdecydowałam się go użyć</li>
</ul>
<p>Poza strojem pokojówki, który wylądował w koszu i drewnianym kawałkiem sztuki rękodzieła odłożonym na bok reszta trafiła do naszej komody.</p>
<p>Zadowolona z wykonanej pracy podłączyłam do gniazdka moje ukochane Hitachi Magic Wand, rozebrałam się do naga, naniosłam odrobinę żelu na wargi i włączyłam mojego dużego, białego przyjaciela. Uwielbiam się nim masturbować. Było tak dobrze, że po chwili odpoczynku zaczęłam zabawę od nowa. Za drugim razem nie spieszyłam się aż tak bardzo z orgazmem, ale gdy przyszedł łkałam trzęsąc się cała.</p>
<p>Zadowolona z siebie wyciągnęłam Magic Wand Marty (prezent ode mnie) i zaniosłam jej do pokoju mówiąc, że powinna się rozerwać, a gdy skończy przyjść na lunch do kuchni.</p>
<p>Krojąc usmażoną pierś z kurczaka w kostkę słyszałam jak z pokoju Marty niesie się charakterystyczny dźwięk. Przyszła, gdy kończyłam mieszać składniki sałatki. Lubię, gdy jej oczy błyszczą w ten sposób.</p>
<p>Po latach eksperymentów z najróżniejszymi wibratorami ciągle uważam, że nie ma nic, co byłoby w stanie zagrozić pozycji Hitach Magic Wand. Dopiero daleko za nim są niektóre modele rabbitów (te z wyginającymi się główkami), a dopiero gdzieś w oddali plasuje się reszta wibrujących przyjaciół kobiet. Nie twierdzę, że inne wibratory są złe. Spełniają swoją rolę, jednak, gdy raz zakosztuje się potężnych wibracji magicznej różdżki zmienia się skala porównawcza. Z całego serca mogę polecić Hitach Magic Wand jako doskonały prezent dla partnerki.</p>
<p>Wzrokowcom polecam <a href="http://www.anonym.to/?http://www.redtube.com/5207"><strong>film instruktażowy</strong></a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2008-06-19/magiczna-rozdzka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Beata Brzuszek i Reszta&#8230;</title>
		<link>http://namietnik.org/2008-06-02/beata-brzuszek-i-reszta/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beata-brzuszek-i-reszta</link>
		<comments>http://namietnik.org/2008-06-02/beata-brzuszek-i-reszta/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2008 23:02:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Ja i On]]></category>
		<category><![CDATA[We Troje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[eata jest w ciąży! Po kilkumiesięcznych staraniach Karol dopiął swego. Beata chwilowo oswaja się z tym wszystkim. Od samego początku miała wątpliwości, czy właśnie teraz decydować się na dziecko. Miała jeszcze czas, lecz Karol bardzo nalegał by stało się to jak najszybciej. On dumny jak paw, ona nieco zagubiona. Brzuszka nie sposób dalej lekceważyć. Jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://namietnik.org/wp-content/przy_oknie_maj.jpg" alt="Przy Oknie" title="Przy Oknie" width="250" height="208" class="left" /><img title="B" alt="B" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/b.gif" height="35" width="35" />eata jest w ciąży! Po kilkumiesięcznych staraniach Karol dopiął swego. Beata chwilowo oswaja się z tym wszystkim. Od samego początku miała wątpliwości, czy właśnie teraz decydować się na dziecko. Miała jeszcze czas, lecz Karol bardzo nalegał by stało się to jak najszybciej. On dumny jak paw, ona nieco zagubiona.</p>
<p>Brzuszka nie sposób dalej lekceważyć. Jest całkiem spory. Spodziewałam się zaokrąglić i nieco przytyć jak moje koleżanki. Zamiast tego po prostu z przodu wyrósł mi okrągły pakuneczek. Patrząc na siebie w lustrze od tyłu nie sposób powiedzieć, że jestem w ciąży. Z profilu nijak tego faktu ukryć nie można. Przekonałam się o tym próbując założyć spódnice i dopasowany żakiet na spotkanie z klientem. Wyglądałam dość komicznie. Odpowiednia bluzka i spodnie leżały na mnie o niebo lepiej.</p>
<p>Badania kontrolne, krew, mocz, cytologia &#8211; wszystko w jak najlepszym porządku. Odrobinę perwersyjnej przyjemności sprawiło mi badanie USG przez pochwę. Odrobinę, bo bardzo starałam się zachować zimną krew i opanować miłe ciepło rozpływające się po podbrzuszu.</p>
<p>Nasze życie seksualne nabrało rumieńców. Zawsze miałam spory temperament a teraz moje libido po prostu oszalało. Seks uprawiamy codziennie, a Marta ma spory udział w tym co przeżywam. Regularnie masturbuję się i nie wystarcza mi jak kiedyś pięć minut na fotelu w mojej pracowni, czy kilka sekund ocierani się o kant stołu. Codziennie wczesnym popołudniem robię sobie godzinną przerwę z samą sobą w sypialni. Odrobina żelu lub oliwki, wibrator, szklane dildo, czasami wtyczka analna lub przyczepiane do ściany natrysku spore dildo z przyssawką. Pół godziny do czterdziestu minut pieszczot. Jeden &#8211; trzy orgazmy, kiedy indziej jeden długi złożony z wielu drobnych uniesień. Po sesji kilka minut odpoczynku, prysznic i obiad. Po dwóch-trzech godzinach pracy krótka chwila przyjemności sprawionej własnymi palcami. Moje piersi, a zwłaszcza brodawki stały się wyjątkowo wrażliwe. Potrafię doprowadzić się do orgazmu pieszcząc je dłońmi. Zajmuje to trochę czasu i wymaga odrobiny cierpliwości. Robert jest zbyt łapczywy by dać mi rozkosz w ten sposób, jednak Marta potrafi doprowadzić mnie do szaleństwa.</p>
<p>W połowie czerwca planujemy zaprosić kilkoro znajomych na erotyczny weekend na Mazurach.</p>
<p>Minęła północ. Marta śpi od godziny. Robert wszedł właśnie pod prysznic. Rano nie pozwoliłam by wtulił się w moją pupcię, teraz mam na to ochotę. Prysznic to wspaniałe miejsce do tego rodzaju zabaw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2008-06-02/beata-brzuszek-i-reszta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czwartek&#8230;</title>
		<link>http://namietnik.org/2008-02-08/czwartek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=czwartek</link>
		<comments>http://namietnik.org/2008-02-08/czwartek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 09:35:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Kosmate Myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2008-02-08/czwartek/</guid>
		<description><![CDATA[czorajszy dzień poświęciłam sobie. Kosmetyczka, fryzjer, małe zakupy, dobre espresso na mieście, późny lunch z przyjaciółką. Miło spędzony dzień. Po powrocie do domu poczułam się nieco samotna. Wprawdzie rano rozmawiałam przez telefon z Robertem, jednak po zmroku dom wydawał mi się przeraźliwie pusty i cichy. Odrobina muzyki i nieco światła szybko sprawiły, że poczułam się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="left" src='http://namietnik.org/wp-content/po-kapieli.jpg' alt='Dziewczyna w płaszczu kąpielowym' /><img title="W" alt="W" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/w.gif" height="35" width="35" />czorajszy dzień poświęciłam sobie. Kosmetyczka, fryzjer, małe zakupy, dobre espresso na mieście, późny lunch z przyjaciółką. Miło spędzony dzień.</p>
<p>Po powrocie do domu poczułam się nieco samotna. Wprawdzie rano rozmawiałam przez telefon z Robertem, jednak po zmroku dom wydawał mi się przeraźliwie pusty i cichy. Odrobina muzyki i nieco światła szybko sprawiły, że poczułam się odrobinę lepiej.</p>
<p>Dzień poza domem sprawił, że czułam się lekko zmęczona. Postanowiła raz wcześniej położyć się do łóżka. Po symbolicznej kolacji wzięłam długą kąpiel. Zamiast od razu położyć się spać założyłam na siebie długi płaszcz kąpielowy i ciepłe kapcie. Leżąc na łóżku sprawdziłam po raz ostatni e-maile. Odpisałam tylko Iwonie i Robertowi a resztę poczty zostawiła sobie na piątek. Chwile zastanawiała się, czy nie sięgnąć po książkę, lub nie obejrzeć czegoś do snu. W sumie nie miałam na to jednak ochoty, więc zrzuciłam z siebie kapcie i płaszcz kąpielowy i naga wślizgnęłam się pod ciepłą kołdrę. Mimo szczerych chęci nie mogłam zasnąć. Znam dwa niezawodne sposoby na sen. Ponieważ nie chciało mi się ubierać i schodzić do kuchni by podgrzać mleko zdecydowałam się na drugi. Tylko kilka sekund zajęło mi wyciągnięcie z komódki mojego ukochanego Hitach Magic Wand i podłączenie go do gniazdka. Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Odrobina pieszczot dłońmi i umiejętna stymulacja potężnie wibrująca buławą szybko zaowocowały orgazmem, który rozlał się trzema przyjemnymi falami kolejnych wzlotów i upadków. Kilkanaście sekund paraliżującej przyjemności wielokrotnego orgazmu szybko pozbawiło mnie energii. Zasypiałam na brzuszku tuląc między biodrami poduszkę Roberta. Nawet odpływając w krainę sennych marzeń delikatnie ocierałam się o jej materiał. Lubię po orgazmie bardzo delikatnie stymulować się, by jak najdłużej przeciągnąć falę ukojenia, jaka po nim następuje. Rano obudziłam się wyspana i bardzo wypoczęta. Nie mam żadnych, poza oczekiwaniem na powrót Roberta i Marty planów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2008-02-08/czwartek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 7</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-08-06/sama-ze-soba-7/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-7</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-08-06/sama-ze-soba-7/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2007 08:08:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-08-06/sama-ze-soba-7/</guid>
		<description><![CDATA[odsumowanie niedzieli i tygodnia. Masturbowałam się dwa razy, tyleż też miałam orgazmów. &#160; Podczas jazdy samochodem, obok Roberta, na przednim siedzeniu pasażera. Odchyliłam fotel do tyłu, zsunęłam z ud bieliznę, rozłożyłam nogi i wykonałam misterną palcówkę. Gdy skończyłam zatrzymaliśmy się na najbliższej polnej drodze, gdzie Robert doczekał się upragnionego fellatio. Wieczorem, na spacerze na jaki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="right" src='http://namietnik.org/wp-content/dziewczyna-na-rowerze.jpg' alt='Dziewczyna na rowerze' /><img title="P" alt="P" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/p.gif" height="35" width="35">odsumowanie niedzieli i tygodnia. Masturbowałam się dwa razy, tyleż też miałam orgazmów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<ol>
<li>Podczas jazdy samochodem, obok Roberta, na przednim siedzeniu pasażera. Odchyliłam fotel do tyłu, zsunęłam z ud bieliznę, rozłożyłam nogi i wykonałam misterną palcówkę. Gdy skończyłam zatrzymaliśmy się na najbliższej polnej drodze, gdzie Robert doczekał się upragnionego <em>fellatio</em>.</li>
<li>Wieczorem, na spacerze na jaki wybraliśmy się rowerami. Nieco przypadkowo. Głupio jest mi się przyznać, ale miałam orgazm jadąc rowerem z lekkiej górki po wyboistej ścieżce. Prawdopodobnie sporą zasługę miał tu fakt, że tuż przed tym kochałam się z Robertem na pobliskiej łące.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Środa, 1 sierpnia</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Czwartek, 2 sierpnia</td>
<td>2</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td>Piątek, 3 sierpnia</td>
<td>3</td>
<td>4</td>
</tr>
<tr>
<td>Sobota, 4 sierpnia</td>
<td>1</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Niedzela, 5 sierpnia</td>
<td>2</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>12</strong></td>
<td><strong>16</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-08-06/sama-ze-soba-7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 6</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-08-05/sama-ze-soba-6/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-6</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-08-05/sama-ze-soba-6/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Aug 2007 06:03:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-08-05/sama-ze-soba-6/</guid>
		<description><![CDATA[yjeżdżamy o dziewiątej. Mam chwilkę, bardzo małą, by zdać relacje z soboty. Masturbowałam się tylko jeden jedyny raz. Wieczorem, przed kąpielą. Wczoraj jednak nie ilość a jakość odgrywała rolę. Trzydziestopięciominutowa sesja autoerotyzmu z buteleczką olejku i szklanym dildo. Tyle czasu zajęła Robertowi kąpiel, a mi trzykrotne doprowadzenie siebie do skrajnej ekstazy. Gdy wyszedł z łazienki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="left" src='http://namietnik.org/wp-content/dziewczyna-ze-szklanym-dildo.jpg' alt='Autoerotyzm: Dziewczyna ze szklanym dildo' /><img title="W" alt="W" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/w.gif" height="35" width="35">yjeżdżamy o dziewiątej. Mam chwilkę, bardzo małą, by zdać relacje z soboty.</p>
<p>Masturbowałam się tylko jeden jedyny raz. Wieczorem, przed kąpielą.</p>
<p>Wczoraj jednak nie ilość a jakość odgrywała rolę. Trzydziestopięciominutowa sesja autoerotyzmu z buteleczką olejku i szklanym dildo. Tyle czasu zajęła Robertowi kąpiel, a mi trzykrotne doprowadzenie siebie do skrajnej ekstazy.</p>
<p>Gdy wyszedł z łazienki leżałam na łóżku półnaga, pokryta olejkiem, spocona i rozpalona. Był brutalnie kochany. Odwrócona na brzuszek, wypięłam się tak jak lubi. Zerżnął mnie dwukrotnie, po kolei w obie dziurki. Bez słowa, stanowczo, mocno, brutalnie. Gdy skończył zaniósł mnie do łazienki, gdzie wzięliśmy wspólny prysznic. Zasypiając głaskał mnie delikatnie po ramionach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Środa, 1 sierpnia</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Czwartek, 2 sierpnia</td>
<td>2</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td>Piątek, 3 sierpnia</td>
<td>3</td>
<td>4</td>
</tr>
<tr>
<td>Sobota, 4 sierpnia</td>
<td>1</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>10</strong></td>
<td><strong>14</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-08-05/sama-ze-soba-6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 5</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-08-04/sama-ze-soba-5/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-5</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-08-04/sama-ze-soba-5/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Aug 2007 07:28:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-08-04/sama-ze-soba-5/</guid>
		<description><![CDATA[ziś podsumowanie piątku na szybko. Mam masę roboty z pakowaniem się przed wyjazdem na Mazury, więc nie będę się za bardzo rozpisywać. Piątek to trzy sesje z samą sobą. Sesje, gdyż każdy raz był zaplanowany i celebrowany z narcystyczną starannością. Rano w łóżku. Na oczach Roberta. odrobina żelu, Hitachi Magic Wand i dwa orgazmy jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="center"><img class="img" src='http://namietnik.org/wp-content/autoerotyzm-masturbacja-dziewczyna-ujezdza-poduszke.jpg' alt='Dziewczyna masturbuje się ujeżdżając okrakiem poduszkę' /></div>
<p><img title="D" alt="D" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/d.gif" height="35" width="35">ziś podsumowanie piątku na szybko. Mam masę roboty z pakowaniem się przed wyjazdem na Mazury, więc nie będę się za bardzo rozpisywać.</p>
<p>Piątek to trzy sesje z samą sobą. Sesje, gdyż każdy raz był zaplanowany i celebrowany z narcystyczną starannością.</p>
<ol>
<li>Rano w łóżku. Na oczach Roberta. odrobina żelu, <em>Hitachi Magic Wand</em> i dwa orgazmy jak burza.</li>
<li>Wczesnym popołudniem w salonie. Zwyczajnie miałam ochotę to zrobić. Zdjęłam bieliznę, podciągnęłam lekko sukienkę i dosiadłam okrakiem leżącą na podłodze zwiniętą poduszkę. Kochałam się na niej bardzo powoli. Oczekiwanie tylko potęgowało chęć spełnienia. Czułam się jak za dziewczęcych lat, gdy jako trzynastolatka ujeżdżałam nocami poduszki, zwiniętą w rulon kołdrę, lub sporego miśka.</li>
<li>Późnym popołudniem w sypialni. Sesja z różowym kręcącym młynki wibratorem. Z telefonem przy uchu i Robertem po drugiej stronie linii, by wiedział co traci spóźniając się mimo obietnic do domu.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Środa, 1 sierpnia</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Czwartek, 2 sierpnia</td>
<td>2</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td>Piątek, 3 sierpnia</td>
<td>3</td>
<td>4</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>9</strong></td>
<td><strong>11</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-08-04/sama-ze-soba-5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 4</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-08-03/sama-ze-soba-4/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-4</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-08-03/sama-ze-soba-4/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Aug 2007 08:22:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-08-03/sama-ze-soba-4/</guid>
		<description><![CDATA[zwartek był dość typowy pod względem ilości sesji sam na sam ze sobą. Pieściłam się sama dwukrotnie, dwa razy też miałam orgazm. Rano pod prysznicem. Odrobina pieszczot palcami i finał ze słuchawka prysznica nastawiona na bicz wodny. Prosto, klasycznie, przyjemnie. Wieczorem w odprężającej kąpieli w jacuzzi. Troszkę bardziej wymyślnie niż rano. Połączenie zabawy palcami i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="center"><img class="img" src='http://namietnik.org/wp-content/dziewczyna-masturbujaca-sie-pod-prysznicem.jpg' alt='Dziewczyna masturbująca się pod prysznicem' /></div>
<p><img title="C" alt="C" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/c.gif" height="35" width="35">zwartek był dość typowy pod względem ilości sesji sam na sam ze sobą. Pieściłam się sama dwukrotnie, dwa razy też miałam orgazm.</p>
<ol>
<li>Rano pod prysznicem. Odrobina pieszczot palcami i finał ze słuchawka prysznica nastawiona na bicz wodny. Prosto, klasycznie, przyjemnie.</li>
<li>Wieczorem w odprężającej kąpieli w jacuzzi. Troszkę bardziej wymyślnie niż rano. Połączenie zabawy palcami i małym wodoodpornym wibratorem. Finał odbył się, gdy leżąc na brzuszku ocierałam się zaciśniętymi udami o własne palce starając się jednocześnie utrzymać schowany w pochwie wibrator.</li>
</ol>
<p>Jeśli do tego dodać seks z Karolem i szybki numerek z Robertem przed snem, to dzień minął bardzo pracowicie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Środa, 1 sierpnia</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Czwartek, 2 sierpnia</td>
<td>2</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>6</strong></td>
<td><strong>7</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-08-03/sama-ze-soba-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 3</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-08-01/sama-ze-soba-3/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-3</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-08-01/sama-ze-soba-3/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Aug 2007 19:08:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-08-01/sama-ze-soba-3/</guid>
		<description><![CDATA[ero! Nieprawdopodobne a jednak. Robert obudziła mnie o świcie, a następnie w ciągu godziny wycisnął jak cytrynę. Idąc pod prysznic podśpiewywał &#8222;My baby don&#8217;t mess around&#8230;&#8221;, gdy ja ledwo mogłam przewrócić się z brzuszka na plecy. Satyr! W dodatku bez słuchu! Fałszował okrutnie. Wczesnym popołudniem Beata wybiła mi jakiekolwiek zamiary figlowania z samą ze sobą. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="right" src='http://namietnik.org/wp-content/polnaga-kobieta-na-kuchennym-stole.jpg' alt='Półnaga kobieta leżąca na kuchennym stole' /><img title="Z" alt="Z" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/z.gif" height="35" width="35">ero! Nieprawdopodobne a jednak. Robert obudziła mnie o świcie, a następnie w ciągu godziny wycisnął jak cytrynę. Idąc pod prysznic podśpiewywał <em>&#8222;My baby don&#8217;t mess around&#8230;&#8221;</em>, gdy ja ledwo mogłam przewrócić się z brzuszka na plecy. Satyr! W dodatku bez słuchu! Fałszował okrutnie.</p>
<p>Wczesnym popołudniem Beata wybiła mi jakiekolwiek zamiary figlowania z samą ze sobą. Kolejna nienasycona!</p>
<p>Po powrocie do domu Roberta maiłam już dość. Próbował mnie bzyknąć na stole, gdy podawałam mu z trudem zrobiony suflet. Opierałam się i to był błąd. Potraktował to jako grę wstępną. Trzasnęła pękając gumka majteczek, poleciały guziczki bluzki. Cholerne <em>Ostatnie Tango w Paryżu</em>! Wcisnął kawałeczek masła w moją pupę i zerżnął aż naczynia pobrzękiwały na stole. Świnia zrobił to tak dobrze, że w połowie stosunku jęczałam jak głupia wypinając ku niemu dupcię. Byłam zła, że zamiast przylać po łapach dałam mu satysfakcję, że doprowadził mnie wbrew mojej początkowej woli do orgazmu.</p>
<p>Mam nadzieję, że przynajmniej w nocy da mi spokój. Jutro pewnie Karol będzie chciał się wykazać, a ja czuję się jakby przeleciało <del>po</del> mnie stado ogierów. </p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Środa, 1 sierpnia</td>
<td>0</td>
<td>0</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>4</strong></td>
<td><strong>5</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-08-01/sama-ze-soba-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 2</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-2</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jul 2007 18:37:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-2/</guid>
		<description><![CDATA[aszalałam. Robert zaspał rano, więc seks nie wchodził w rachubę. Zamiast tego błagał mnie o szybkie zaparzenie kawy, gdy brał prysznic. Byłam nieco rozczarowana, ale rozumiałam go. Gdy zostałam sama zrobiłam to: W pościeli, do której wróciłam po zrobieniu mężowi śniadania na wynos. Poszłam na całość i wracając z kuchni wyjęłam z komódki Hitach Magic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="center"><img class="img" src='http://namietnik.org/wp-content/autoerotyzm-dziewczyna-masturbujaca-sie-ogorkiem.jpg' alt='Autoerotyzm: Dziewczyna masturbująca się ogórkiem' /></div>
<p><img title="Z" alt="Z" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/z.gif" height="35" width="35">aszalałam. Robert zaspał rano, więc seks nie wchodził w rachubę. Zamiast tego błagał mnie o szybkie zaparzenie kawy, gdy brał prysznic. Byłam nieco rozczarowana, ale rozumiałam go.</p>
<p>Gdy zostałam sama zrobiłam to:</p>
<ol>
<li>W pościeli, do której wróciłam po zrobieniu mężowi śniadania na wynos. Poszłam na całość i wracając z kuchni wyjęłam z komódki Hitach Magic Wand. Musiał wychodząc słyszeć jak ciężko pracuje nad tym, czego zapomniał mi dać o poranku <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</li>
<li>Około południa, gdy znudzona projektem, jaki kreśliłam zarzuciłam nogi na oparcie krzesła by zgwałcić się poprzez bieliznę rysikiem tabletu.</li>
<li>W trakcie przygotowywania obiadu. Chyba jestem zboczona, nie mogłam oprzeć się głupiemu ogórkowi. Nie miałam więcej ochoty na jakiekolwiek figle ze samą sobą, ale widok dorodnego ogórka rozbudził we mnie małego diabełka. Co by nie mówić o przyczynach i skutkach, do piersi kurczaka zjadłam sałatę z pomidorami, a mizerią poczęstowałam po powrocie Roberta.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<tr>
<td>Wtorek, 31 lipca</td>
<td>3</td>
<td>3</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>4</strong></td>
<td><strong>5</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sama Ze Sobą # 1</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-1/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sama-ze-soba-1</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jul 2007 08:22:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-1/</guid>
		<description><![CDATA[oniedziałek, 30 lipca 2007. Pieściłam się tylko jeden raz. Po obiedzie postanowiłam zdrzemnąć się odrobinę. Robert obudził mnie wyjątkowo wcześnie rano. Nieprzyzwyczajona do snu w trakcie dnia, mimo zmęczenia, nie potrafiłam zasnąć. Instynktownie zaczęłam się pieścić pod cienkim przykryciem (sypiam nago). Robiłam to bardzo powoli, przeciągając i delektując się każdą chwilą. Starałam się odsunąć moment [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="right" src='http://namietnik.org/wp-content/autoerotyzm-masturbujaca-sie-na-lozku-dziewczyna.jpg' alt='Autoerotyzm: Dziewczyna masturbująca się na łóżku' /><img title="P" alt="P" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/p.gif" height="35" width="35">oniedziałek, 30 lipca 2007. Pieściłam się tylko jeden raz.</p>
<p>Po obiedzie postanowiłam zdrzemnąć się odrobinę. Robert obudził mnie  wyjątkowo wcześnie rano. Nieprzyzwyczajona do snu w trakcie dnia, mimo zmęczenia, nie potrafiłam zasnąć. Instynktownie zaczęłam się pieścić pod cienkim przykryciem (sypiam nago). Robiłam to bardzo powoli, przeciągając i delektując się każdą chwilą. Starałam się odsunąć moment orgazmu jak najdalej w czasie. Miałam dwa orgazmy, jeden po drugim. Pierwszy nieco stłumiony, gdy starałam się odwlec go nieco bardziej niż to możliwe i po kilku sekundach drugi, który był jak wybuch Wezuwiusza! TAK, to było to. Zasnęłam po nim jak niemowlę.</p>
<p>Jak na mnie, poniedziałek minął skromnie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="center">
<img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' /><img class="noframe" src='http://namietnik.org/wp-content/doily.png' alt='Ozdobnik' />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<table style="font-family: verdana,helvetica,arial,sans-serif; font-size: 10px; text-align: center; border-spacing: 0px; padding: 2px; width: 300px;" cellspacing="0" cellpadding="2" width="300">
<caption><strong>Autoerotyczna Statystyka:</strong></caption>
<tbody>
<tr>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Dzień</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Ile razy</strong></td>
<td style="border-top: 1px solid; border-bottom: 1px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);"><strong>Orgazmy</strong></td>
</tr>
<tr>
<td>Poniedziałek, 30 lipca</td>
<td>1</td>
<td>2</td>
</tr>
<tr>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<td style="border-bottom: 2px solid; border-color: rgb(0, 0, 0);">&nbsp;</td>
<tr>
<td><strong>Razem</strong></td>
<td><strong>1</strong></td>
<td><strong>2</strong></td>
</tr>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-07-31/sama-ze-soba-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Autoerotyzm</title>
		<link>http://namietnik.org/2007-07-31/autoerotyzm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=autoerotyzm</link>
		<comments>http://namietnik.org/2007-07-31/autoerotyzm/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jul 2007 08:09:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autoerotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Kosmate Myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://namietnik.org/2007-07-31/autoerotyzm/</guid>
		<description><![CDATA[&#160; poniedziałek rano Robert z ciekawości zapytał się mnie, czy podczas dnia, gdy nie ma go w domu, masturbuję się. Troszkę mnie zaskoczył swoją ciekawością. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. Problemy zaczęły się dopiero, gdy chciał się dowiedzieć jak często to robię. Hmmm&#8230; Sama nie wiem. Nie prowadzę statystyki. Mogłam mu powiedzieć tylko tyle, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="left" src='http://namietnik.org/wp-content/autoerotyzm-masturbujaca-sie-przed-lustrem-dziewczyna.jpg' alt='Autoerotyzm: Masturbująca się przed lustrem dziewczyna' /><img title="W" alt="W" style="border: medium none ; background: transparent none repeat scroll 0%; float: left; padding-right: 2px; padding-top: 3px; padding-bottom: 3px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" src="http://namietnik.org/wp-content/plugins/scs-decorative-caps/images/w.gif" height="35" width="35">&nbsp; poniedziałek rano Robert z ciekawości zapytał się mnie, czy podczas dnia, gdy nie ma go w domu, masturbuję się.</p>
<p>Troszkę mnie zaskoczył swoją ciekawością.</p>
<p>Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. Problemy zaczęły się dopiero, gdy chciał się dowiedzieć jak często to robię. Hmmm&#8230; Sama nie wiem. Nie prowadzę statystyki. Mogłam mu powiedzieć tylko tyle, że robię to codziennie lub prawie codziennie, często kilkukrotnie w trakcie dnia. Oczywiście wszystko uzależniłam od nastroju, jaki akurat mam, potrzeby relaksu, stresu, tego jak intensywny seks uprawialiśmy w nocy, lub o poranku a nawet tego, jaka za oknem jest pogoda.</p>
<p>Chwile dyskutowaliśmy o tym, co lubię najbardziej i czemu tak bardzo kocham uprawiać seks z sama. Wyjaśniłam mu, jakby nie wiedział o tym dobrze, że pomaga mi to odreagować stres związany z projektem, który nie wychodzi, terminami, że czasami potrzebuję tego by się odprężyć a kiedy indziej dla zwykłej chutliwej pożądliwości. Oczywiście nigdy nie kryłam się przed nim z moim narcystycznym zamiłowaniem do autoerotyzmu. Zawsze wiedział o tym a mała palcówka w moim wykonaniu często towarzyszyła nam jako gra wstępna. Robert wprost uwielbia patrzeć jak pieszczę się na jego oczach, czy jak ujeżdżam poduszkę.</p>
<p>Swoją drogą mój mąż także lubi rozładować się w podobny do mojego sposób. Zwłaszcza, gdy musi gdzieś sam wyjechać. Jak twierdzi lubi się masturbować gdy nie ma innej możliwości rozładowania się, ale jeśli ma wybór to woli bym to ja wzięła jego sprawy w swoje ręce. Ja nie mogłabym powiedzieć, że pieszczę się w zastępstwie seksu. U nie te dwie rzeczy istnieją obok siebie. Jest seks i jest autoerotyzm. Każde z nich ma swoje miejsce i cenie je w bardzo podobny sposób.</p>
<p>Wracając do naszej rozmowy, postanowiłam, przez jakiś czas (tydzień, dwa) prowadzić intymną statystykę tego ile razy kocham się z samą sobą, ile mam dziennie orgazmów, gdzie i w jaki sposób to robię.</p>
<p>W następnym wpisie zacznę od minionego poniedziałku, a potem w ciągu tygodnia będę uzupełniała dane o kolejne dni <img src='http://namietnik.org/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://namietnik.org/2007-07-31/autoerotyzm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

