Opublikowano w Swing 30 marca, 2010
sobotę uczestniczyliśmy w ślubie Kasi i Adama. Nie było hucznego wesela, tylko skromna, cywilna uroczystość. Poza najbliższą rodziną uczestniczyło w nim paru najbliższych przyjaciół i przyjaciółek z obu stron. W sumie nie naliczyłam się więcej niż trzydziestu pięciu, może czterdziestu osób, łącznie z dziećmi. Coś na kształt wesela, a bardziej biesiady rozpoczętej obiadem a [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Przemyślenia 23 marca, 2010
eekend spędziliśmy we Wrocławiu, u moich rodziców. Był to rodzinny wyjazd połączony jednak z interesami. Od kwietnia rusza generalny remont kupionego przez nas domu, więc sobotę spędziłam z mężem dość pracowicie. Dziadkowie cieszyli się w tym czasie wnuczką, która wykazała się wyjątkowo pogodnym i skorym do zabawy nastrojem. Niedziela był za to bardzo rodzinna, połączona [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Swing 17 marca, 2010
iniony weekend spędziliśmy swingując w gronie dobrych znajomych. Było to małe spotkanie na sześć osób, które przeciągnęło się z sobotniego wieczoru aż do niedzielnego popołudnia. Poprzedni tydzień był dla mnie bardzo meczący i wypełniony nadspodziewanie licznymi obowiązkami, głównie zawodowymi. Pod jego koniec byłam tak wykończona, że z pewnym niepokojem myślałam o planowanym spotkaniu. Prawda jest [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Ja i On 10 marca, 2010
czoraj miałam nareszcie okazję by założyć nową sukienkę. Była nią kolacja dla dwojga, przy świecach, jaką przygotowałam dla męża. Kolacja to trochę złe słowo. Był to posiłek swoją obfitością i tym jak długo się go celebruje bliski kolacji jedzonej we Francji, czy w basenie Morza Śródziemnego. Przygotowałam kilka ulubionych przystawek Roberta. Była zupa pieczarkowa podana [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Ja i On 09 marca, 2010
ak jak i poprzednim razem, ciąża wymusiła pewne zmiany. Zmiany w moich przyzwyczajeniach, zachowaniu, jak i w tym co dzieje się w domu. Postanowiłam sporządzić dwie listy. Jedną, obejmująca wyrzeczenia, drugą wyliczającą korzyści stanu błogosławionego. Najpierw wyrzeczenia i niedogodności: Zrezygnowałam z koni… Kocham jeździć konno, jednak postanowiliśmy z mężem nie ryzykować. Koniec biegania w [...]
Czytaj Cały Wpis »