RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Fatalny Dzień!

Jestem zła, nawet bardzo. Dziś udało mi się zgubić ulubione pióro, zalać kawą notes, złamać obcas i zwichnąć kostkę. Podartych pończoch nie wliczam do listy nieszczęść. Jestem poobijana i wściekła. Zwłaszcza jeśli chodzi o zgubione pióro, które lubiłam i które trudno będzie zstąpić nowym. Jedyne szczęście w tym, że wywaliłam się jak długa nie na ulicy a w domu. Kostka choć boli nie wygląda najgorzej. O szpilkach jednak muszę zapomnieć na co najmniej dwa tygodnie. I jeszcze komentarz Roberta… Że podniecam go, gdy obserwuje jak kuśtykam po domu ze skwaszoną miną. Że podoba mu się sposób, w jaki podskakuje opięty obcisłym sweterkiem biust. Czasami nie rozumiem mężczyzn.


Skomentuj

*
Proszę przepisać słowo z obrazka w pole 'Kod antyspamowy'.
Obrazek z 'Kodem antyspamowy'