Nie mam czasu…
Opublikowano w We Troje 10 listopada, 2008
Żyję… Niestety nie mam zupełnie czasu na pisanie. W weekend nieco odpoczęłam, głównie dzięki Marcie i Robertowi. Kilka podarowanych godzin przeznaczyłam na ciepłą kąpiel, krótką acz przyjemna masturbację i sen na gołego misia w świeżutkiej, satynowej pościeli. Może w tygodniu, jeśli Marysia pozwoli napiszę nieco o naszej małej dziewczynce, która zrobiła się bardzo sprośna osóbką. [...]

