Opublikowano w Autoerotyzm 03 sierpnia, 2007
zwartek był dość typowy pod względem ilości sesji sam na sam ze sobą. Pieściłam się sama dwukrotnie, dwa razy też miałam orgazm. Rano pod prysznicem. Odrobina pieszczot palcami i finał ze słuchawka prysznica nastawiona na bicz wodny. Prosto, klasycznie, przyjemnie. Wieczorem w odprężającej kąpieli w jacuzzi. Troszkę bardziej wymyślnie niż rano. Połączenie zabawy palcami i [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Bachanalia 03 sierpnia, 2007
ijający tydzień był dla mnie dość intensywny. Nie mam na myśli tylko pracy, której momentami nienawidzę którą kocham, jednak nie mogę tego powiedzieć o wszystkich klientach. Mam na myśli moje życie erotyczne. W ciągu tygodnia spałam z czterema osobami, nie licząc męża. Znajomi na kolacji ze śniadaniem w sobotę, przedwczoraj Beata, wczoraj Karol. Każde inne [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Autoerotyzm 01 sierpnia, 2007
ero! Nieprawdopodobne a jednak. Robert obudziła mnie o świcie, a następnie w ciągu godziny wycisnął jak cytrynę. Idąc pod prysznic podśpiewywał „My baby don’t mess around…”, gdy ja ledwo mogłam przewrócić się z brzuszka na plecy. Satyr! W dodatku bez słuchu! Fałszował okrutnie. Wczesnym popołudniem Beata wybiła mi jakiekolwiek zamiary figlowania z samą ze sobą. [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Kosmate Myśli 01 sierpnia, 2007
ile istnieje powiedzenie, że od przybytku głowa nie boli, to dziś najwyraźniej prawo to przestało obowiązywać. W poniedziałek z wakacji wrócili Karol i Beata. Dziś od rana telefony urywają się od obojga. Mogę przebierać. Czy mam dziś ochotę na kochanka, czy kochankę? Wybór wydaje się trudny, jednak naprawdę nie jest aż tak ciężko się [...]
Czytaj Cały Wpis »