
azury pożegnaliśmy w poniedziałek. W czwartek odlatujemy nad Morze Śródziemne, by w towarzystwie dwóch zaprzyjaźnionych par cieszyć się słońcem, nagością i swobodnym seksem w wynajętej na półtora tygodnia willi.
Nasze wakacje podzieliliśmy tego lata na dwa etapy. Pierwszy, tylko we dwoje w naszym domku na Mazurach. Radość bycia tylko ze sobą, możliwość śmielszych eksperymentów, sporo nagości i swobody. Wprawdzie druga połowa pobytu była pod znakiem gorszej pogody, jednak nie popsuło nam to absolutnie zabawy. Seks w jeziorze podczas deszczu, czy w strugach wody na pomoście ma swój urok, podobnie jak miłość w mokrej trawie. Bawiliśmy sie wspaniale. Odpoczęliśmy, a przede wszystkim mieliśmy czas na wspólne rozmowy i eksperymenty z nowymi doznaniami.
Z rzeczy poważnych… Po wakacjach postanowiliśmy popracować nad dzieckiem. Zanim to jednak nastąpi odstawię na przynajmniej trzy miesiące tabletki. W czasie oczekiwania zdecydowałam się założyć kolczyk w kapturku łechtaczki. Prosty pionowy sztyft z dużymi kulkami przechodzący pod kapturkiem łechtaczki. Coś skromnego, ładnego a jednocześnie dającego możliwość przeżycia całkiem nowych doznań!
W okresie przejściowym Robert będzie musiał ponownie zaakceptować prezerwatywy. Oboje ich nie lubimy. Na szczęście można dostać (z pewnym trudem) ekstra duże wykonane z poliuretanu. Poza tym istnieje cała masa zabaw ich nie wymagających. Od seksu analnego, do erotycznego masażu piersiami
.
Oczywiście nie mamy zamiaru rezygnować ze swingowania. Tu jednak nawet stali, testujący się regularnie partnerzy, będą musieli zaakceptować podobne zasady. Przynajmniej do zapłodnienia. Zastanawia mnie jak panowie będą reagowali na mój rosnący z czasem brzuszek. Robert już wyznał, że nie może doczekać się kiedy będę okrąglutka. Ciekawe, czy to prawda, że podczas ciąży rośnie apetyt na seks?
Mając sporo wolnego czasu zgłębiliśmy tajniki zabawy w erotyczną elektrostymulację. Dla nas wspaniałe odkrycie o szerokim spektrum doznań. Od łagodnego odprężenia, poprzez porywający orgazm aż do podniecającego bólu podczas sesji BDSM. Po okresie prób, eksperymentów i nauki udało się nam odkryć głębię doznań jaką oferuje ten rodzaj stymulacji. Może zawarowaliśmy, ale zestaw jedzie z nami na kolejne wakacje. Nie chcę wiedzieć, co pomyślą sobie o nim osoby prześwietlające na lotnisku walizkę… Nie obchodzi mnie to.
Jak już pisałam mamy na następne półtora tygodnia wynajęta niewielką willę nad Morzem Śródziemnym. Podobno jej położenie gwarantuje intymność, a cztery sypialnie z łazienkami, spory salon, patio i basen stwarzają sporo sposobności do zabawy.
Dziś jeszcze żegnam się z Beatą. O drugiej mam pojawić się w firmie na kilka minut, a wracając mam wstąpić do niej do domu. Specjalnie dla niej założyłam czerwone majteczki złożone z dwóch skrawków siateczki wiązanej poprzez krocze i pośladki, jak i po bokach na malutkie kokardki. Po rozwiązaniu wszystkich moja bielizna staje się dwoma niezależnymi kawałkami delikatnego materiału. Beata lubi takie zabawy, a kilka kokardek zapewni jej zajęcie na chwilę.
Również Karol dopraszał się o spotkanie. Dla niego mam jutrzejszy poranek i przylegające do ciała, przeźroczyste chemise do którego nie mam zamiaru zakładać niczego więcej niż zapach Blue, Dolce & Gabbana .


Cieszę się, że odpoczęliście we dwoje. Widzę, że zdecydowałaś się na sztyft. Czekam na relację z zakładania i dalszego użytkowania. Jeśli szukasz dobrego studia gdzie można założyć kolczyk w bardzo miłej atmosferze to się polecam (studio w Wawie). Tak więc czekam.. na wieści
Na pewno zdam relację. Wybrałam za Twoją i przyjaciółki radą sztyft. Moja znajoma twierdziła, że kulka kończąca sztyft przesunięta pod kapturek łechtaczki sprawi mi niesamowicie miłą niespodziankę.
I przyjaciółka ma rację